Cześć, dziewczyny!
Dzisiaj chcę przybliżyć Wam kolejną ciekawą metodę mycia włosów:
OMO
Znaczy to nic innego, jak: odżywkowanie-mycie-odżywkowanie (istnieje słowo `odżywkowanie`?)
Kolejny sposób mycia naszych kłaków, który raczej polecany jest dla ludzi stosujących pielęgnację bez ciężkich silikonów.
Jak to działa?
1. Na długość włosów, czyli od uszu w dół, nakładamy odżywkę. Najlepiej, gdyby była to odżywka, która nadaje się do mycia (tutaj o tym pisałam, tutaj jest spis (polecam tego bloga!) :)).
2. Na skórę głowy nakładamy delikatny szampon:
| źródło |
Myjemy skalp dokładnie i delikatnie szamponem.
3. Spłukujemy włosy. Słyszałam o dwóch technikach spłukiwania. Jedna każe przechylać głowę we wszystkie strony, żeby piana nie spływała na długość włosów, a drugi sposób - całkiem odwrotny - piana ma spłynąć po włosach razem z odżywką. Najlepiej przetestować i jeden, i drugi :). Oczywiście wypłukujemy odżywkę z włosów, wszystko dokładnie lejemy wodą.
4. Nakładamy na całe włosy odżywkę lub maskę.
Ja myję włosy tą metodą średnio raz na tydzień, gdy włosy zaczynają przyklapywać po myciu samą odżywką. Sposób ciekawy i na pewno dobrze wpływa na stan naszych kłaczków.
A Wy próbowałyście już tej metody? Sprawdza się u Was? ;)
Buziaki, Ola.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz